Zalipie - najpiękniejsza wieś w Polsce

/ maja 24, 2020


Gdzie pojechać na weekend? Pomysł na weekend w Polsce - województwo małopolskie.
Małopolska to nie tylko Kraków i Zakopane. Warto spędzić w niej chociaż parę dni i wybrać się do pięknego Zalipia oraz spędzić czas w okolicach Penin i spłynąć Dunajcem.

W tym wpisie pokazuję Zalipie, w następnym, w ramach serii "gdzie na weekend - województwo małopolskie ", razem przeniesiemy się w góry i popłyniemy Dunajcem.

Zalipie - najbardziej kolorowa wieś w Polsce 
Najbardziej kolorowa, najbardziej kwiecista i własnoręcznie udekorowana. Znajdują się w niej domy pomalowane w kwieciste wzory. Malarki ozdabiają je ręcznie i co może zaskoczyć, co roku niektóre z nich usuwają swoje malunki i dekorują domy od nowa, gdyż organizowane są konkursy, w których wybierane są te najpiększniejsze. Oprócz tworzenia florystycznych motywów na ścianach, panie malują także płoty, budy dla piesków, stodoły czy skrzynki na listy.

Wnętrza ich chatek również są misternie pomalowane. Kwiatami pokryte są meble, przybory kuchenne, dzbanuszki, garnki, a do tego malarki tworzą własnoręcznie misterne pamiątki dla odwiedzających. Mogą w ten sposób zarobić pieniądze, zajmując się sztuką i kultywując tradycję ludową.
Domy można zwiedzać za darmo, ale przy niektórych mieszkańcy ustawiają pudełka/skrzyneczki, do których można wrzucić drobne "na farby". Mieszkańcy chętnie zapraszają turystów do środka i opowiadają o tradycji i Zalipiu.

W jednym z malowanych domów, które odwiedziłam, od jednej z pań dowiedziałam się tego, że udzielała wywiadu dla zagranicznej gazety z Azji. Pokazała nam ją, ubrała mnie w kolorowe chusty i kapelusz, byśmy razem pięknie wyglądały na zdjęciu.

Oprócz domów w Zalpiu można zajrzeć także do ośrodka kultury (Dom Malarek) czy kościoła, które także są pomalowane.

Wszystkie te kwieciste miejsca są położone w różnych częściach wsi, więc warto po Zalipiu przemieszczać się samochodem, rowerem czy hulajnogą, niekoniecznie na pieszo, choć dłuższy spacer na pewno nikomu nie zaszkodzi.

Więcej informacji o Zalipiu, jego tradycji, historii znajdziecie tutaj.

A teraz zapraszam was na fotorelację.

 
 

      Więcej pomysłów na to, gdzie wybrać się na weekend i spędzić urlop w Polsce na filmiku:


Zajrzyjcie również do zakładki "gdzie na weekend" (kliknij tu). Pisałam w niej także o ciekawych miejscach w Warszawie, Wrocławiu oraz o pomysłach na szybki trip za granicę. 


Gdzie pojechać na weekend? Pomysł na weekend w Polsce - województwo małopolskie.
Małopolska to nie tylko Kraków i Zakopane. Warto spędzić w niej chociaż parę dni i wybrać się do pięknego Zalipia oraz spędzić czas w okolicach Penin i spłynąć Dunajcem.

W tym wpisie pokazuję Zalipie, w następnym, w ramach serii "gdzie na weekend - województwo małopolskie ", razem przeniesiemy się w góry i popłyniemy Dunajcem.

Zalipie - najbardziej kolorowa wieś w Polsce 
Najbardziej kolorowa, najbardziej kwiecista i własnoręcznie udekorowana. Znajdują się w niej domy pomalowane w kwieciste wzory. Malarki ozdabiają je ręcznie i co może zaskoczyć, co roku niektóre z nich usuwają swoje malunki i dekorują domy od nowa, gdyż organizowane są konkursy, w których wybierane są te najpiększniejsze. Oprócz tworzenia florystycznych motywów na ścianach, panie malują także płoty, budy dla piesków, stodoły czy skrzynki na listy.

Wnętrza ich chatek również są misternie pomalowane. Kwiatami pokryte są meble, przybory kuchenne, dzbanuszki, garnki, a do tego malarki tworzą własnoręcznie misterne pamiątki dla odwiedzających. Mogą w ten sposób zarobić pieniądze, zajmując się sztuką i kultywując tradycję ludową.
Domy można zwiedzać za darmo, ale przy niektórych mieszkańcy ustawiają pudełka/skrzyneczki, do których można wrzucić drobne "na farby". Mieszkańcy chętnie zapraszają turystów do środka i opowiadają o tradycji i Zalipiu.

W jednym z malowanych domów, które odwiedziłam, od jednej z pań dowiedziałam się tego, że udzielała wywiadu dla zagranicznej gazety z Azji. Pokazała nam ją, ubrała mnie w kolorowe chusty i kapelusz, byśmy razem pięknie wyglądały na zdjęciu.

Oprócz domów w Zalpiu można zajrzeć także do ośrodka kultury (Dom Malarek) czy kościoła, które także są pomalowane.

Wszystkie te kwieciste miejsca są położone w różnych częściach wsi, więc warto po Zalipiu przemieszczać się samochodem, rowerem czy hulajnogą, niekoniecznie na pieszo, choć dłuższy spacer na pewno nikomu nie zaszkodzi.

Więcej informacji o Zalipiu, jego tradycji, historii znajdziecie tutaj.

A teraz zapraszam was na fotorelację.

 
 

      Więcej pomysłów na to, gdzie wybrać się na weekend i spędzić urlop w Polsce na filmiku:


Zajrzyjcie również do zakładki "gdzie na weekend" (kliknij tu). Pisałam w niej także o ciekawych miejscach w Warszawie, Wrocławiu oraz o pomysłach na szybki trip za granicę. 
Continue Reading
Przez ostatnie miesiące możemy jedynie pomarzyć o podróżach i tak szybko to się pewnie nie zmieni, ale wierzę w to, że jeszcze w tym roku będę mogła gdzieś pojechać i cieszyć się pięknymi widokami, robieniem zdjęć, spacerowaniem brzegiem morza i zwiedzaniem uroczych miast i miasteczek.

Jak na razie jeden wyjazd, który miał się odbyć w kwietniu musiałam przesunąć i mam nadzieję, że mimo wszystko dojdzie do skutku za jakiś czas, a dzisiaj skoro zostają nam jedynie marzenia, to chciałabym się z wami podzielić moją top 10-tką miejsc w Europie, o których marzę.

1. Teneryfa
Tę hiszpańską wyspę właśnie miałam zobaczyć w kwietniu, a teraz dzielić się zdjęciami i wrażeniami z wami na blogu i instagramie, ale niestety nie było możliwości, by tam polecieć.
Czekam jednak z niecierpliwością, by ją zobaczyć, bo jestem bardzo ciekawa tego, czy mnie urzekną jej wulkaniczne pejzaże. Bardzo chciałabym też poćwiczyć mój hiszpański i sprawdzić, jak sobie radzę z tym językiem po pierwszym roku studiów filologicznych. Poza tym nigdy jeszcze nie byłam na Wyspach Kanaryjskich.

2. Barcelona 
Jeżeli chodzi o Hiszpanię to właściwie całą mogłabym wpisać na moją listę (i mam też nadzieję za jakiś czas wiele miejsc w niej odhaczyć, ale dlaczego, to na razie nie zdradzam). Dzisiaj wpisuję jednak jedynie Barcelonę, bo o niej marzę najbardziej i to od dawna. Dlaczego? Ze względu na architekturę, mnósto miejsc związanych ze sztuką, Park Güell, La Ramblę czy Sagradę Familię. Myślę, że Barcelona oferuje naprawdę wiele i jest mega ciekawym miastem.

3. Azory
Te wyspy pod względem wulkanicznych klimatów mogą być podobne do Teneryfy, ale też pewnie o wiele bardziej zielone. Marzą mi się odkąd rodzice w ramach moich osiemnastych urodzin zabrali mnie na Maderę, która tak jak Azory i Kanary położona jest na Oceanie Atlantyckim.

O tym, co warto zobaczyć na Maderze, zjeść i jak się spakować przeczytacie tutaj.


4. Skandynawia
Pozostając w temacie natury, ale przenosząc się w północne tereny Europy, na mojej liście nie może zabraknąć Skandynawii. Do tej pory byłam jedynie dwa razy w Szwecji i choć jestem pewna, że kraj ten przez ostatnie lata bardzo się zmienił, niekoniecznie na lepsze, chciałabym sprawdzić, czy wciąż można tam spotkać biegające po mieście i osiedlach zające. Spędzić czas nad jeziorem wśród lasów, cieszyć się spokojem i zielenią, które pamiętam z dzieciństwa i przy okazji zaplanować ten wyjazd tak, by zawitać także w Danii i Norwegii.

5. Wiedeń
Praga, Budapeszt, Wiedeń to trzy miasta, które zawsze zachwycają mnóstwo osób. Mnie bardzo ciekawi to, które dla mnie okaże się najpiękniejsze. Dwa z nich już udało mi się odwiedzić. Praga mi się przejadła, Budapeszt skradł moje serce. Czy Wiedeń zajmie jego miejsce? Marzę, by się o tym przekonać na własne oczy.

O Pradze przeczytacie tutaj, a o Budapeszcie tu.

6. Lazurowe Wybrzeże
Kojarzy mi się z luksusem, portami, w których można zobaczyć najdroższe jachty, piękną plażą w Nicei, festiwalem w Cannes i ciekawymi miejscowościami, takimi jak Saint Tropez czy Monte Carlo. Chciałabym też zobaczyć Monako. W nim nigdy nie byłam, a we Francji tylko raz, ale Strasburg bardzo mi się podobał i od tamtegu momentu chcę sprawdzić, czy inne francuskie miejsca też by mnie oczarowały.

O moim pobycie we Francji przeczytasz tutaj.

7. Kapadocja
W Turcji byłam wiele razy i każdy wyjazd bardzo dobrze wspominam, choć jednak wolę grecką gościnność niż trochę nachalne podejście Turków do turystów. W Turcji byłam na przykład w Alanyi, Antalyi, okolicach Bodrum czy Marmaris. Widziałam piękne plaże, byłam na boat tripach po zatoczkach, kąpałam się w Basenie Kleopatry i spacerowałam po gorących Pamukkalach. Do Kapadocji pojechałabym, by wstawać przed wschodem słońca i podziwiać wznoszące się o poranku balony, wznieść się jednym do góry i zobaczyć ciekawą architekturę i formacje skalne.

8. Niderlandy
Zobaczenie pól pełnych tulipanów i zwiedzenie Amsterdamu pewnie nie jest zbyt oryginalne, ale ja nigdy nie miałam okazji, by zobaczyć tę część Europy i myślę, że Holandia Północna jest bardzo ciekawym miejscem, choć będąc w Niderlandach z chęcią poznałabym też bliżej pozostałe ich części.

9. Malta 
Na Maltę chciałabym pojechać, dlatego, że uważam, że ma piękną architekturę, zwłaszcza jej stolica, Valletta, a ja uwielbiam takie klimatyczne miejca. Drugą moją podróżniczą miłością są cudne zatoczki i turkusowa woda, a jestem pewna, że na Malcie takich miejsc jest sporo i woda ma tam obłędny turkusowy kolor.

10. Łeba
Na mojej liście jest też polska Łeba, którą kojarzę ze starych zdjęć z rodzinnych albumów. Sama w niej nigdy nie byłam, a bardzo chciałabym zobaczyć słynne wydmy i okolice Słowińskiego Parku Narodowego.

A o jakich miejscach w Europie wy marzycie? 
Przedstawcie swoje top 10 w komentarzach. 
Jestem bardzo ciekawa, czy nasze listy się pokrywają.

 A może byliście już w którymś z wymionionych przeze mnie miejsc?
 Jeśli tak, to koniecznie podzielcie się wrażeniami! 

O wyspach Paxos i Antipaxos słyszałam wiele dobrych opinii, w tym członków mojej rodziny, którzy na Korfu byli parę lat wcześniej. Jedno z biur podróży opisywało je nawet jako greckie Karaiby ze względu na niesamowite kolory wody, widoki i plaże z bialuteńkim piaskiem. Zachęceni dobrymi opiniami i zdjęciami wybraliśmy się na rejs. Czy było warto? Moją opinię przedstawiam poniżej.
Najbliższe miesiące raczej nie będą dla nas najlepszym czasem na podróże po świecie, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by zwiedzać go online, siedząc wygodnie w domu i zbierać pomysły na przyszłe podróże. Dlatego bardzo się cieszę, że za pomocą bloga mogę was kolejny raz zabrać do Grecji i opisywać moje wspomnienia z Korfu.

Korfu jest wyspą, która różni się od jej słynnych greckich sióstr, takich jak Kreta czy Rodos. Raczej ciężko na niej zobaczyć biało-niebieskie domki, tak charakterystyczne dla Grecji, dominują tam kolory, które bardziej możemy kojarzyć z Włochami. Korfu jest bardziej "dzika", mniej zadbana, jednak mimo tego nie brakuje jej greckiego klimatu. Wyspa ma naprawdę wiele do zaoferowania, a road trip po Korfu to świetna sprawa, gdyż wiele pięknych miejsc leży obok siebie. Różnorodne plaże, wysokie klify, wzgórza, z których rozpościerają się niesamowite widoki, świat podwodny pełny mnóstwa rybek... zapierają dech w pierach. I co najlepsze, można zobaczyć to wszystko w jeden dzień, wybierając się w podróż samochodem po północno-zachodnim wybrzeżu Korfu.
Jakiś czas temu miałam okazję spędzić tydzień w Grecji na Korfu i choć podczas mojego pobytu zobaczyłam różne miejsca na wyspie, to Sidari było miejscowością, w której się zatrzymałam i spędziłam najwięcej czasu. Dlatego dziś chciałabym wam o niej trochę opowiedzieć, gdyż ma wiele atrakcji do zaoferowania.
Rok 2019 był tym, na który od paru lat czekałam. Nie był najłatwiejszy, wręcz przeciwnie. Był pełen stresu związanego ze strajkiem nauczycieli, maturami, jak i rozpoczęciem studiów, ale dzięki temu był też swego rodzaju nowym początkiem.

#life
W 2019 spędziłam mnóstwo czasu na nauce do matur, przez przygotowania do egzaminów odłożyłam moje zainteresowania trochę na bok i przynajmniej w jednej pasji mam wciąż wiele zaległości, które będę się starać nadrabiać w nowym roku. Jednocześnie udało mi się też zapisać na ciekawe zajęcia pod koniec 2019 i mam nadzieję, że będą początkiem nowej pasji, którą będę mogła rozwijać w 2020. Liceum skończyłam z szóstym i ostatnim już do kolekcji czerwonym paskiem, matury zdałam i bez problemu dostałam się na studia, które chciałam. Cieszę się, że taka szkolna edukacja w moim życiu dobiegła końca, bo choć z podstawówki i gimnazjum mam wspaniałe wspomnienia, to z rodziału o nazwie liceum wykreśliłabym wiele. Bo choć licealne czasy były dla mnie pełne podróży, za które jestem niesamowicie wdzięczna, i którymi z wielką radością dzieliłam się tutaj na blogu, to z paru powodów, zwłaszcza przyjaźni, to był najgorszy okres w moim życiu, pełen rozczarowań i negatywnych emocji. Dlatego cieszę się, że mogłam w końcu, i to z wielką ulgą oraz uśmiechem na ustach, zamknąć ten rodział i otworzyć nowy, który zaczął się lepiej. I mam nadzieję, że to "lepiej" będzie jeszcze lepsze w 2020.
| przeprowadzka | nauka | graduation | matura | studia | 

Z każdych doświadczeń warto jednak wyciągać wnioski, a te poprzednie lata, jak i rok 2019 oraz cały stres z nim związany dużo mnie nauczyły. Może z poniższych cytatów jakieś słowa trafią do was. Mi pokazują wiele i podsumowują niektóre rzeczy.

"If someone is stupid enough wants to walk away from you, be smart enough to let them go."

"Remember, when you forgive, you heel. When you let go, you grow."

"There is literally nothing that blooms all year long, so don't expect yourself to do so."

Your body hears everything that your mind says."

"You look at me and cry everything hurts
I hold you and whisper but everything can heal."
 - Rupi Kaur

"You don't need social approbation." 

"You don't always have to be doing something. You can slow down, you are allowed to rest. You are allowed to do absolutely nothing. In fact, you must make time for yourself. You must make time to consume nothing but the little world around wherever you are. Take time to give yourself a break. Take time to think who you really are and what you really care about. Make time for you, my lovely friend, make time for you."

#travels 
Jeśli chodzi o podróże, to w tym roku dla odmiany miałam okazję trochę bardziej pozwiedzać Polskę, ale bez zagranicznych wyjazdów 2019 też się nie obył. Zimą spędziłam parę dni ferii w okolicach Tarnowa, byłam w Nowym Sączu i Krynicy Górskiej. Po maturach w czerwcu poleciałam z siedmioma osobami na Sardynię, na którą jeszcze bardzo chciałabym wrócić. Zakochałam się tam w Archipelagu Della Maddalena. W sierpniu byłam na Korfu, które skradło moje serce mnóstwem pięknych miejsc, które zapierały mi co chwilę dech w piersiach. Stąd też popłynęłam na Antipaxos, które zachwyciło mnie o wiele mniej. W międzyczasie odkryłam kolorowe podwórka we Wrocławiu, spędziłam dzień w Górach Stołowych, byłam na spływie Dunajcem i zobaczyłam najpiękniejszą wieś w Polsce - Zalipie. Drugi rok z rzędu przy okazji koncertu (tym razem był to Bon Jovi, który mega pozytywnie mnie zaskoczył i zostawił super wspomnienia) pozwiedziałam też trochę Warszawę. Na koniec roku pojechałam do małej miejscowości obok miasta, w którym studiuję i razem z dziewczynami z mojego kierunku zorganizowałyśmy sobie małą, przedświąteczną Wigilię.

🌍 I t a l y 📍Sardinia > Capriccioli > Porto Cervo >Arzachena > Olbia > Golfo do Marinella >Golfo Aranchi >Spargi >Santa Maria > Maddalena) •
🌍 G r e e c e 📍Corfu >Sidari >Kerkyra > Cape Drastis > Logas Beach > Porto Timoni > Paleokastritsa📍Antipaxos •
🌍P o l a n d 📍Krynica Górska 📍Nowy Sącz 📍Warsaw 📍Błędne Skały 📍Stołowe Mountains 📍 Pieniński National Park 📍Zalipie 📍Wrocław

#blog #yt #ig
Relacjami z podróży w tym roku dzieliłam się głównie na instagramie, na którego serdecznie zapraszam. Udało mi się stworzyć też trzy nowe filmiki na youtube'a, trzeci mam w planach, a wpisy o wszystkich miejscach, które odwiedziłam, i jakich jeszcze nie opublikowałam na blogu, mam już przygotowane i będę dodawać w najbliższych miesiącach. Cieszę się, że w tym roku pojawiło się tak wielu nowych czytelników i przybyło też trochę osób na instagramie. Mam nadzieję, że w 2020 też będziecie tutaj z chęcią zaglądać, a jeżeli możecie mojego bloga lub instagrama polecić u siebie lub swoim znajomym, zwłaszcza wszystkim #travellovers, byłaby za to bardzo wdzięczna. Szczęśliwego Nowego Roku i udanego Sylwestra! 💗

Jakie są wasze najlepsze wspomnienia z 2019? Czego was ten rok nauczył?