3 dni w Barcelonie - co warto zobaczyć + plan zwiedzania

/ września 08, 2021

Barcelona marzyła mi się od dłuższego już czasu i w te wakacje w końcu udało mi się spełnić moje małe hiszpańskie marzenie. W mieście spędziłam pełne 3 dni, podczas których zobaczyłam najważniejsze dla mnie zabytki, place i dzielnice. W tym wpisie przedstawiam wam mój plan zwiedzania Barcelony. 

Barcelona marzyła mi się od dłuższego już czasu i w te wakacje w końcu udało mi się spełnić moje małe hiszpańskie marzenie. W mieście spędziłam pełne 3 dni, podczas których zobaczyłam najważniejsze dla mnie zabytki, place i dzielnice. W tym wpisie przedstawiam wam mój plan zwiedzania Barcelony. 
Continue Reading
Do Kanionu Osumi wybrałam się wraz z rodziną wypożyczonym samochodem z Durres. Wyprawa w jedną stronę zajęła nam około 2,5 lub 3 godzin i była to dość męcząca trasa, która od pewnego momentu prowadziła przez góry i tysiące wąskich zakrętów. Co więcej, przy Corovodzie, a więc już prawie u celu mapa w wersji offline przestała nam służyć pomocą, my zaczęliśmy tracić nadzieję na to, że w ogóle uda się nam znaleźć Kanion i nie zostało nam nic innego jak  zdać się na Albańczyków i pytać ich o drogę. I tutaj zasada do trzech razy sztuka się sprawdziła, bo dopiero za trzecim razem udało się trafić na kogoś, kto byłby w stanie nam pomóc i powiedzieć parę słów po angielsku, a był to mały chłopiec, który akurat przechodził obok nas z grupą znajomych. 

Sama podróż do Kanionu rzeki Osum tak nas zmęczyła, że na Kanion już tak wiele czasu i chęci niestety nie mieliśmy. Zobaczyliśmy tylko jego początek, zatrzymując się przy dwóch punktach widokowych. Miejsce moim zdaniem było bardzo ciekawe, ale niewarte w sumie 6 godzin spędzonych w samochodzie (w odróżnieniu od 6 godzin jazdy do i z Jeziora Koman). Myślę, że fajnie byłoby się tam zatrzymać na dłużej, przejechać dłuższą trasę wzdłuż kanionu i zejść do rzeki. Niestety Durres-Golem, w którym się zatrzymaliśmy znajdował się trochę za daleko, by sobie na to pozwolić, a my też nie mieliśmy w planach wyjeżdżać tego dnia z samego rana i nasza wycieczka zajęła nam prawie cały dzień. 

W drodze powrotnej natomiast zatrzymaliśmy się w Beracie, słynnym "mieście tysiąca okien", które jest dość popularne i polecane przez turystów, blogerów i biura podróży. Ja akurat nie rekomenduję wycieczki do tej miejscowości. Zwyczajnie nie rozumiem fenomenu Beratu. Zatrzymaliśmy się tam, bo chcieliśmy znaleźć coś do jedzenia, a więc "przy okazji" i uważam, że tylko "przy okazji", gdy akurat się przez niego przejeżdża, można go zobaczyć. Moim zdaniem, nie ma sensu jechać do niego specjalnie, bo po prostu nie zachwyca. 

Poniżej fotorelacja z Kanionu Osumi i aż 3 zdjęcia zrobione w Beracie. 
Przy jednym z punktów widokowych można przeczytać legendę o nieszczęśliwej pannie młodej, uciekającej przed przyszłą rodziną, której natura przyszła z pomocą, tworząc taką oto dziurę, w której mogła się schować. Dzisiaj podobno kobiety wchodzą do środka, by zapewnić sobie powodzenie w miłości i życiu rodzinnym. 


Berat
słynne domki w "mieście tysiąca okien"


Spodobał się wam albański Kanion Osumi? 
 Zielone góry, turkusowa woda i małe łodzie, które z Albanii w parę chwil przeniosą was do Tajlandii stworzonej na Jeziorze Koman i rzece Shala - jedno z najpiękniejszych miejsc, które trzeba odwiedzić, będąc w północnej części tego kraju. 

Durres-Golem to dobra opcja na wakacje w Albanii dla tych, którzy chcą odpocząć na plaży, mieć duży wybór restauracji i hoteli, a wieczorem móc się przespacerować wzdłuż wybrzeża lub sklepików i straganów z pamiątkami. W dodatku jest dosyć blisko do stolicy, Tirany, i jej lotniska (około godziny drogi samochodem). 

Przed przyjazdem na Teneryfę wyobrażałam sobie tę wyspę jako wysuszoną, pełną monotonnych księżycowych i wulkanicznych krajobrazów, ale zaraz po przylocie okazało się, że jest na niej mnóstwo zieleni i kwiatów, a wyspa skrywa wiele ciekawych zakątków i widoki na niej naprawdę potrafią zapierać dech w piersi. Są na niej piękne plaże, urokliwe miasteczka i cudne miejsca stworzone przez naturę. 

Masca jest małą wioską na Teneryfie, ale jej malownicze położenie pomiędzy szczytami i oceanem, sprawiło, że stała się jednym z najatrakcyjniejszych miejsc na wyspie. Można do niej pojechać wąską drogą, która wije się jak wąż wśród gór Teno lub zobaczyć wąwóz, w którym się znajduje z oddali z perspektywy Atlantyku, wybierając się w rejs wzdłuż wybrzeża wyspy i klifów Los Gigantes, a przy okazji zobaczyć też grindwale. W tym wpisie przeczytasz o obu opcjach wycieczki.

 Teide jest najwyższym wulkanem i szczytem Hiszpanii, a Park Narodowy, w którym się znajduje, zachwyca krajobrazami jak z innej planety; miejscami o księżycowym i surowym wyglądzie, formacjami skalnymi, po których można się wspiąć, by podziwiać z góry nieziemską okolicę i kolorami - czerwienią, czernią czy zielenią.