Podróże, matura, studia... | 2019

/ grudnia 31, 2019
Rok 2019 był tym, na który od paru lat czekałam. Nie był najłatwiejszy, wręcz przeciwnie. Był pełen stresu związanego ze strajkiem nauczycieli, maturami, jak i rozpoczęciem studiów, ale dzięki temu był też swego rodzaju nowym początkiem.

#life
W 2019 spędziłam mnóstwo czasu na nauce do matur, przez przygotowania do egzaminów odłożyłam moje zainteresowania trochę na bok i przynajmniej w jednej pasji mam wciąż wiele zaległości, które będę się starać nadrabiać w nowym roku. Jednocześnie udało mi się też zapisać na ciekawe zajęcia pod koniec 2019 i mam nadzieję, że będą początkiem nowej pasji, którą będę mogła rozwijać w 2020. Liceum skończyłam z szóstym i ostatnim już do kolekcji czerwonym paskiem, matury zdałam i bez problemu dostałam się na studia, które chciałam. Cieszę się, że taka szkolna edukacja w moim życiu dobiegła końca, bo choć z podstawówki i gimnazjum mam wspaniałe wspomnienia, to z rodziału o nazwie liceum wykreśliłabym wiele. Bo choć licealne czasy były dla mnie pełne podróży, za które jestem niesamowicie wdzięczna, i którymi z wielką radością dzieliłam się tutaj na blogu, to z paru powodów, zwłaszcza przyjaźni, to był najgorszy okres w moim życiu, pełen rozczarowań i negatywnych emocji. Dlatego cieszę się, że mogłam w końcu, i to z wielką ulgą oraz uśmiechem na ustach, zamknąć ten rodział i otworzyć nowy, który zaczął się lepiej. I mam nadzieję, że to "lepiej" będzie jeszcze lepsze w 2020.
| przeprowadzka | nauka | graduation | matura | studia | 

Z każdych doświadczeń warto jednak wyciągać wnioski, a te poprzednie lata, jak i rok 2019 oraz cały stres z nim związany dużo mnie nauczyły. Może z poniższych cytatów jakieś słowa trafią do was. Mi pokazują wiele i podsumowują niektóre rzeczy.

"If someone is stupid enough wants to walk away from you, be smart enough to let them go."

"Remember, when you forgive, you heel. When you let go, you grow."

"There is literally nothing that blooms all year long, so don't expect yourself to do so."

Your body hears everything that your mind says."

"You look at me and cry everything hurts
I hold you and whisper but everything can heal."
 - Rupi Kaur

"You don't need social approbation." 

"You don't always have to be doing something. You can slow down, you are allowed to rest. You are allowed to do absolutely nothing. In fact, you must make time for yourself. You must make time to consume nothing but the little world around wherever you are. Take time to give yourself a break. Take time to think who you really are and what you really care about. Make time for you, my lovely friend, make time for you."

#travels 
Jeśli chodzi o podróże, to w tym roku dla odmiany miałam okazję trochę bardziej pozwiedzać Polskę, ale bez zagranicznych wyjazdów 2019 też się nie obył. Zimą spędziłam parę dni ferii w okolicach Tarnowa, byłam w Nowym Sączu i Krynicy Górskiej. Po maturach w czerwcu poleciałam z siedmioma osobami na Sardynię, na którą jeszcze bardzo chciałabym wrócić. Zakochałam się tam w Archipelagu Della Maddalena. W sierpniu byłam na Korfu, które skradło moje serce mnóstwem pięknych miejsc, które zapierały mi co chwilę dech w piersiach. Stąd też popłynęłam na Antipaxos, które zachwyciło mnie o wiele mniej. W międzyczasie odkryłam kolorowe podwórka we Wrocławiu, spędziłam dzień w Górach Stołowych, byłam na spływie Dunajcem i zobaczyłam najpiękniejszą wieś w Polsce - Zalipie. Drugi rok z rzędu przy okazji koncertu (tym razem był to Bon Jovi, który mega pozytywnie mnie zaskoczył i zostawił super wspomnienia) pozwiedziałam też trochę Warszawę. Na koniec roku pojechałam do małej miejscowości obok miasta, w którym studiuję i razem z dziewczynami z mojego kierunku zorganizowałyśmy sobie małą, przedświąteczną Wigilię.

🌍 I t a l y 📍Sardinia > Capriccioli > Porto Cervo >Arzachena > Olbia > Golfo do Marinella >Golfo Aranchi >Spargi >Santa Maria > Maddalena) •
🌍 G r e e c e 📍Corfu >Sidari >Kerkyra > Cape Drastis > Logas Beach > Porto Timoni > Paleokastritsa📍Antipaxos •
🌍P o l a n d 📍Krynica Górska 📍Nowy Sącz 📍Warsaw 📍Błędne Skały 📍Stołowe Mountains 📍 Pieniński National Park 📍Zalipie 📍Wrocław

#blog #yt #ig
Relacjami z podróży w tym roku dzieliłam się głównie na instagramie, na którego serdecznie zapraszam. Udało mi się stworzyć też trzy nowe filmiki na youtube'a, trzeci mam w planach, a wpisy o wszystkich miejscach, które odwiedziłam, i jakich jeszcze nie opublikowałam na blogu, mam już przygotowane i będę dodawać w najbliższych miesiącach. Cieszę się, że w tym roku pojawiło się tak wielu nowych czytelników i przybyło też trochę osób na instagramie. Mam nadzieję, że w 2020 też będziecie tutaj z chęcią zaglądać, a jeżeli możecie mojego bloga lub instagrama polecić u siebie lub swoim znajomym, zwłaszcza wszystkim #travellovers, byłaby za to bardzo wdzięczna. Szczęśliwego Nowego Roku i udanego Sylwestra! 💗

Jakie są wasze najlepsze wspomnienia z 2019? Czego was ten rok nauczył? 
Rok 2019 był tym, na który od paru lat czekałam. Nie był najłatwiejszy, wręcz przeciwnie. Był pełen stresu związanego ze strajkiem nauczycieli, maturami, jak i rozpoczęciem studiów, ale dzięki temu był też swego rodzaju nowym początkiem.

#life
W 2019 spędziłam mnóstwo czasu na nauce do matur, przez przygotowania do egzaminów odłożyłam moje zainteresowania trochę na bok i przynajmniej w jednej pasji mam wciąż wiele zaległości, które będę się starać nadrabiać w nowym roku. Jednocześnie udało mi się też zapisać na ciekawe zajęcia pod koniec 2019 i mam nadzieję, że będą początkiem nowej pasji, którą będę mogła rozwijać w 2020. Liceum skończyłam z szóstym i ostatnim już do kolekcji czerwonym paskiem, matury zdałam i bez problemu dostałam się na studia, które chciałam. Cieszę się, że taka szkolna edukacja w moim życiu dobiegła końca, bo choć z podstawówki i gimnazjum mam wspaniałe wspomnienia, to z rodziału o nazwie liceum wykreśliłabym wiele. Bo choć licealne czasy były dla mnie pełne podróży, za które jestem niesamowicie wdzięczna, i którymi z wielką radością dzieliłam się tutaj na blogu, to z paru powodów, zwłaszcza przyjaźni, to był najgorszy okres w moim życiu, pełen rozczarowań i negatywnych emocji. Dlatego cieszę się, że mogłam w końcu, i to z wielką ulgą oraz uśmiechem na ustach, zamknąć ten rodział i otworzyć nowy, który zaczął się lepiej. I mam nadzieję, że to "lepiej" będzie jeszcze lepsze w 2020.
| przeprowadzka | nauka | graduation | matura | studia | 

Z każdych doświadczeń warto jednak wyciągać wnioski, a te poprzednie lata, jak i rok 2019 oraz cały stres z nim związany dużo mnie nauczyły. Może z poniższych cytatów jakieś słowa trafią do was. Mi pokazują wiele i podsumowują niektóre rzeczy.

"If someone is stupid enough wants to walk away from you, be smart enough to let them go."

"Remember, when you forgive, you heel. When you let go, you grow."

"There is literally nothing that blooms all year long, so don't expect yourself to do so."

Your body hears everything that your mind says."

"You look at me and cry everything hurts
I hold you and whisper but everything can heal."
 - Rupi Kaur

"You don't need social approbation." 

"You don't always have to be doing something. You can slow down, you are allowed to rest. You are allowed to do absolutely nothing. In fact, you must make time for yourself. You must make time to consume nothing but the little world around wherever you are. Take time to give yourself a break. Take time to think who you really are and what you really care about. Make time for you, my lovely friend, make time for you."

#travels 
Jeśli chodzi o podróże, to w tym roku dla odmiany miałam okazję trochę bardziej pozwiedzać Polskę, ale bez zagranicznych wyjazdów 2019 też się nie obył. Zimą spędziłam parę dni ferii w okolicach Tarnowa, byłam w Nowym Sączu i Krynicy Górskiej. Po maturach w czerwcu poleciałam z siedmioma osobami na Sardynię, na którą jeszcze bardzo chciałabym wrócić. Zakochałam się tam w Archipelagu Della Maddalena. W sierpniu byłam na Korfu, które skradło moje serce mnóstwem pięknych miejsc, które zapierały mi co chwilę dech w piersiach. Stąd też popłynęłam na Antipaxos, które zachwyciło mnie o wiele mniej. W międzyczasie odkryłam kolorowe podwórka we Wrocławiu, spędziłam dzień w Górach Stołowych, byłam na spływie Dunajcem i zobaczyłam najpiękniejszą wieś w Polsce - Zalipie. Drugi rok z rzędu przy okazji koncertu (tym razem był to Bon Jovi, który mega pozytywnie mnie zaskoczył i zostawił super wspomnienia) pozwiedziałam też trochę Warszawę. Na koniec roku pojechałam do małej miejscowości obok miasta, w którym studiuję i razem z dziewczynami z mojego kierunku zorganizowałyśmy sobie małą, przedświąteczną Wigilię.

🌍 I t a l y 📍Sardinia > Capriccioli > Porto Cervo >Arzachena > Olbia > Golfo do Marinella >Golfo Aranchi >Spargi >Santa Maria > Maddalena) •
🌍 G r e e c e 📍Corfu >Sidari >Kerkyra > Cape Drastis > Logas Beach > Porto Timoni > Paleokastritsa📍Antipaxos •
🌍P o l a n d 📍Krynica Górska 📍Nowy Sącz 📍Warsaw 📍Błędne Skały 📍Stołowe Mountains 📍 Pieniński National Park 📍Zalipie 📍Wrocław

#blog #yt #ig
Relacjami z podróży w tym roku dzieliłam się głównie na instagramie, na którego serdecznie zapraszam. Udało mi się stworzyć też trzy nowe filmiki na youtube'a, trzeci mam w planach, a wpisy o wszystkich miejscach, które odwiedziłam, i jakich jeszcze nie opublikowałam na blogu, mam już przygotowane i będę dodawać w najbliższych miesiącach. Cieszę się, że w tym roku pojawiło się tak wielu nowych czytelników i przybyło też trochę osób na instagramie. Mam nadzieję, że w 2020 też będziecie tutaj z chęcią zaglądać, a jeżeli możecie mojego bloga lub instagrama polecić u siebie lub swoim znajomym, zwłaszcza wszystkim #travellovers, byłaby za to bardzo wdzięczna. Szczęśliwego Nowego Roku i udanego Sylwestra! 💗

Jakie są wasze najlepsze wspomnienia z 2019? Czego was ten rok nauczył? 
Continue Reading
W pewien weekend w tym roku miałam okazję zobaczyć trochę wrocławskiej sztuki ulicznej, o której wcześniej nigdy nie słyszałam. Chodzi o kolorowe podwórka przy ul. Roosevelta na Nadodrzu, które jakiś czas temu zapewne tylko straszyły, a dziś zapraszają wszystkich do świata kolorów, malarstwa, rzeźby i ceramiki.

Warszawa jest polskim miastem, które odwiedziłam najwięcej razy, a mimo to wciąż jest dla mnie wielką zagadką. Zawsze się śmieję, że gdybym miałam tam mieszkać, to nigdzie bym nie dotarła bez google maps. Mimo to w ostatnich latach bardzo polubiłam Warszawę. Wiele razy byłam w niej jedynie przejazdem, by skorzystać z jej lotniska, ale w ostatnich latach miałam też okazję spędzić czas na dwóch wspaniałych koncertach i przy okazji poznać ją trochę bliżej, zobaczyć fajne miejsca i trochę pozwiedzać.
Ostatnie wpisy o Sardynii były dość wyczerpujące. Starałam się pokazać wam tę włoską wyspę pod różnym kątem, przekazać trochę praktycznych informacji, zabrać na piękne plaże położone na Szmaragdowym Wybrzeżu oraz na wycieczkę na Archipelag La Maddalena. Dlatego dziś na bloga wstawiam luźniejszy wpis z mini fotorelacją z Włoch (miks zdjęć z różnych miejsc na Sardynii) na zakończenie tej serii postów. 

Sardynia jest wyspą, która zachwyci każdego miłośnika plaż. Znajdują się tam kameralne zatoczki ze skałkami do wspinania i miejscami do nurkowania, dzikie plaża ukryte w zaroślach, długie i piaszczyste brzegi, po których można spacerować, czy też takie z łagodnym zejściem do morza, które będzie bezpieczne dla dzieci.
Na Sardynii większość plaż zachwyca. Bez trudu można znaleźć na wyspie piękne zatoczki z turkusową wodą. Jednak wszystkie cudne miejsca, które zobaczyłam na Sardynii, nie mogą się równać z La Maddaleną! Archipelag skradł moje serce i była to miłość od pierwszego wejrzenia.
Modowe wpisy na moim blogu nie pojawią się za często (choć bardzo bym chciała, aby było inaczej), ale na co dzień uwielbiać tworzyć ciekawe stylizacje, a w sklepach wyszukiwać perełek. Niedawno właśnie szukałam eleganckiej sukienki, którą mogłabym założyć na ślub znajomych z rodziny we Wrocławiu i po zajrzeniu do wszystkich możliwych sklepów (oprócz tego jednego) i prawie straceniu nadziei na to, że uda mi się znaleźć coś odpowiedniego (w końcu najgorzej jest znaleźć to, czego najbardziej się w danej chwili potrzebuje haha), uratowało mnie Only, w którym na wyprzedażach za naprawdę małe pieniądze udało mi się wypatrzeć tę piękną czerwoną sukienkę. 

W połączeniu z koturnami, małą czarną torebką i czerwoną szminką na ustach czułam się bardzo elegancko. Uwielbiam takie stylizacje! I choć na obcasach chodzę bardzo rzadko, a okazji, by się tak ubrać w ciągu roku mam niewielę, to na co dzień też lubię często przemycać odrobinę elegancji do outfitów, chociażby za sprawą dodatków.