Sardynia w czerwcu - pogoda, przemieszczanie się po wyspie, wypożyczenie samochodu | informacje praktyczne cz. 1


Na Sardynię pojechałam w czerwcu i spędziłam w jej północno-wschodniej części tydzień (11.06 - 18.06). Mnie i moją rodzinę, z którą pojechałam zaskoczyło wiele - temperatura, ceny, jedzenie... W tym i w następnych postach chcę wam pokazać dlaczego, a także podzielić się praktycznymi informacjami o Sardynii.

Pogoda w czerwcu na Sardynii jak nad Bałtykiem?

Przed samym wyjazdem na Sardynię sprawdzałam prognozę pogody na najbliżesze dni i to nie jeden raz, bo aż ciężko mi było uwierzyć w to, że w okolicach Porto Cervo temperatura w ciągu dnia miała wynosić ok. 23-26 stopni, a w nocy jedynie ok. 16-18 °C. W dodatku niebo miało być często zachmurzone. Ale to nic w porównaniu z temperaturą wody, która na mapie pokazywała ok. 18 °C (liczyłam na min. 25). W tym momencie pomyślałam, że będzie zimna, jak Bałtyk, a przecież nad Bałtyk nie jadę, tylko na "gorącą, słoneczna Sardynię", na którą oprócz szortów będę musiała też spakować grubą bluzę i długie spodnie.

Jak było z tą pogodą na prawdę?

W ciągu dnia w północno-wschodniej części wyspy było słonecznie i przyjemnie. Nie było trzydziestostopniowych upałów (nawet śmialiśmy się, że uciekliśmy przed nimi z Polski, bo gdy na Sardynii było ok. 25-27 stopni, w Warszawie były 34), ale spokojnie można było chodzić w letnich rzeczach i opalać się w strojach na plaży. Woda w morzu jednak była, moim zdaniem, zimna. 20 stopni na pewno nie miała i z trudem się do niej wchodziło.

Ja w pierwszy dzień na plaży przeżyłam totalny szok temperaturowy, bo aż wykręcało mi kostki, gdy stałam przy brzegu, ale mimo to pływałam codziennie, choć nie było to aż tak przyjemne niestety. O nurkowaniu dla mnie i moich rodziców nie było mowy, natomiast dalsi członkowie mojej rodziny zakładali maski i snurkowali cały czas, a mój pięcioletni kuzyn wbiegał do wody bez zastanowienia i niska temperatura najwyraźniej w ogóle mu nie przeszkadzała, choć trząsł się, jak galareta po wyjściu z niej.

Noce również były chłodne/zimne, co odczuliśmy zwłaszcza, gdy wybraliśmy się na nocne zwiedzanie Porto Cervo. Ja zmarzłam w najcieplejszych rzeczach, jakie wzięłam i wszyscy wtedy zgodnie stwierdziliśmy, że odczuwalna temperatura to ok. 15 stopni.

Podczas naszego wyjazdu zdarzył się jeden pochmurny i bardzo wietrzny dzień, który nie pozwolił nam na plażowanie, ale wykorzystaliśmy go na przejażdżkę do miasteczka Arzacheny. Innym razem, gdy się deklikatnie chmurzyło uciekliśmy parę kilometrów na południe od Capriccioli i to też było dobre rozwiązanie, bo tam pogoda była idealna i nawet woda było odrobinę cieplejsza.

Pod koniec naszego wyjazdu zaczęło się robić upalnie. Gdy nie wiało na plaży, basenie, to było bardzo gorąco. Wieczory też były już odrobinę cieplejsze. W trakcie wyjazdu dowiedzieliśmy się też od innych Polaków, którzy dłużej przebywali na wyspie, że mieliśmy sporo szczęścia, bo gdybyśmy przyjechali tydzień wcześnie, to nie mielibyśmy tak pięknej pogody. Z pojedynczych wymian zdań z Włochami, innymi ludźmi wynikało, że w tym roku było w ogóle dość długo zimno na Sardynii i że temperatury na jakie trafiliśmy raczej są charakterystyczne dla maja. W czerwcu powinno być cieplej.

W skrócie:
  👍w ciągu dnia raczej ciepło i słonecznie
  👍brak męczących upałów, przyjemna pogoda na zwiedzanie
  👍/👎chłodne wieczory (bluza i długie spodnie mogą się przydać)
  👎zimna woda w morzu
  👎dużo komarów pod wieczór
  😉w każdym tygodniu w czerwcu pogoda może być różna
  😉w każdym miejscu na wyspie może być inna pogoda, dlatego przed jej brakiem można próbować uciec

Przemieszczanie się po wyspie, wypożyczenie samochodu, parkowanie + lotnisko w Olbii

Wyjazd organizowaliśmy na własną rękę, lądowaliśmy w Olbii i musieliśmy w nocy dojechać do Capriccoli. Wypożyczyliśmy 2 samochody na terenie lotniska na cały nasz pobyt. Jest tam  budynek/pomieszczenie, w którym skupione są różne wypożyczalnie i parkingi, z których odbiera się pojazdy, więc na miejscu można sprawdzić, co proponują. My natomiast zrobiliśmy rezerwację jeszcze w Polsce.

Wypożyczając samochody warto mieć przy sobie kartę k r e d y t o w ą, z debetową mogą wiązać się dodatkowe opłaty, nieporozumienia w niektórych wypożyczalniach na lotnisku w Olbii.

Czy warto wypożyczyć samochód na Sardynii? Nam bardzo się przydał, ponieważ przemieszczaliśmy się po różnych miejscowościach, a choć wydawały się położone nie tak daleko od siebie, to jednak było trzeba spędzić trochę czasu, by dojechać do celu. W Capriccioli w dodatku nie rzucił nam się w oczy żaden przystanek autobusowy (ale też nie szukaliśmy go specjalnie, więc może gdzieś był ukryty), a auto przydało nam się także, by szybko robić zakupy w supermarkecie.

Główne drogi na Sardynii są dobrze oznaczone, choć widoki po drodze dla mnie były raczej monotonne i nie tak ciekawe, jak w Grecji czy Hiszpanii. Jeśli jednak chce się dojechać na przykład na dzikie plaże trzeba zmierzyć się z bardzo wąskimi uliczkami (tu przydadzą się małe pojazdy), drogami szutrowymi lub przygotować się na to, że nie wszędzie ten dojazd będzie możliwy. Takim przykładem jest np. słynna Cala Goloritze czy Cala Luna. Żeby do nich dotrzeć trzeba wybrać drogę wodną lub przygotować się na godzinny/dwugodzinny trekking. Niektóre miejsca są też niedostępne, ponieważ prowadzą na nie drogi prywatne.

Jeśli chodzi o parkowanie, to w większy miastach musieliśmy się czasem nakrążyć, by znaleźć miejsca parkingowe. Przy plażach parkowaliśmy bez problemu. Podczas naszego pobytu jeszcze nie wszystkie parkingi były gotowe. Część dopiero przygotowywano na nowy sezon, dzięki czemu przy niektórych plażach nie musieliśmy za nie płacić. Natomiast większość miejsc parkingowych na ulicach, w miastach jest płatna od 9.00 do 19.30.

Przepisów drogowych na Sardynii warto przestrzegać, bo są kontrole drogowe.

W skrócie:
  • możliwość wypożyczenia samochodu na lotnisku w Olbii
  • dobrze oznakowane główne drogi
  • warto sprawdzić, czy do obranego celu da się dojechać autem
  • małe samochody lepiej sprawdzą się na wąskich, krętych drogach
  • płatne parkingi 9.00-19.30
  • niektóre parkingu w czerwcu darmowe, część w trakcie przygotowań 
  • kontrole drogowe
Drobna porada dot. lotniska w Olbii: podczas ważenia walizek waga może dodawać 0,5 kg.
Następne praktyczne informacje o Sardynii pojawią się w kolejnych postach. Bedę pisać m.in. o cenach, jedzeniu, plażach.

Zobaczcie także pierwszy filmik z wyjazdu!

16 komentarzy:

  1. Super, że robisz takie praktyczne posty! Zdjęcia piękne! Dla mnie taka pogoda jest idealna! Można odetchnąć wieczorem.

    ZAPRASZAM DO MNIE!
    Mój blog
    Mój Instagram

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na kolejne posty, śliczne zdjęcia!
    Mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubie czytac takie posty i zawsze staram sie z nich jak najwiecej informacji zapamiętać :D bardzo ładne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne zdjęcia :) Cudowne miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Love your photos, they are so pretty and so "summery" ✿

    Blog de la Licorne * Instagram * We♥It

    OdpowiedzUsuń
  6. Ahhh, kilka, wakacyjnych dni spędzonych na Sardynii - marzenie! <3
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne miejsce!:) Pozdrawiam:)
    Wpadnij do mnie w wolnej chwili: blogkinga02.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie bym się wybrała na taką wycieczkę. Będę do ciebie częściej zaglądać na bloga- obserwuję :)

    https://inspiracjepatrycjil.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Meeega ładne miejsce!

    http://gabrysiaaaaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. nice post, like it :)
    do you like to follow each other?

    https://styleoflifet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniały wpis, bardzo dużo informacji, przydatnych informacji bo o większości spraw nie miałam pojęcia a warto niektóre fakty znać jadąc za granicę, w końcu nie wszędzie jest tak jak w Polsce :) Z tą pogodą to nigdy nic nie wiadomo. Nawet u mnie potrafi być różna w zależności, czasem deszcz a słońce dzieli 10 km :) Bardzo chętnie wybrałabym się na taką wycieczkę, zwłaszcza, że nigdy tam nie byłam. Piękne i interesujące miejsce :) Wspaniały wpis, świetna relacja, prześliczne zdjęcia!
    Pozdrawiam ciepło ♡
    Ayuna

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdy przeczytałam o Twoim pięcioletnim kuzynie wbiegającym do tak chłodnej wody od razu przed oczami miałam mojego małego brata, który robi dokładnie tak samo! :D Bardzo przydatny wpis. Jadąc za granicę warto wiedzieć niektóre rzeczy. Ja przed każdym swoim wyjazdem szukam właśnie takich faktów :) W Sardynii nigdy nie byłam, jednak jest ona na mojej podróżniczej liście. Przepiękne miejsce, a Twoja fotorelacja niezwykle klimatyczna :)
    Pozdrawiam serdecznie, dołączam do grona czytelników
    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z dziećmi to tak często jest haha. Cieszę się, że post się spodobał, a zdjęć będzie w następnych wpisach o wiele więcej. Dziękuję! :)

      Usuń